Zimowe ogrody w Mediolanie

Można by rzec, że moda jesienno-zimowa jest zupełnie inaczej interpretowana przez Włochów. Było to szczególnie widoczne podczas ostatniego pokazu Dolce&Gabana. Odbył się on w Mediolanie i właściwie nic z przedstawianych propozycji nie kojarzyło się ze srogą,mroźną zimą – czyli tradycyjną porą roku, do której przywykliśmy w naszej szerokości geograficznej.

Już sama aranżacja pokazu zapowiadała niezwykłe widowisko. Scena była przystrojona pękami prawdziwych kwiatów i… kiśćmi winogron, a do tegoDolce-Gabana były kryształowe żyrandole oraz pozłacane lustra. Iście barokowy przepych – który jak się potem okazało – doskonale korespondował z bogactwem prezentowanej kolekcji.

Modelki były ubrane w czerń, jednak wbrew pozorom nie był to zupełnie ascetyczny wizerunek. Stroje były bowiem misternie haftowane złotą nicią tworząc piękne i bardzo bogate ornamenty. Wyglądały niczym haftowane kardynalskie szaty liturgiczne. Dla mnie te „złocenia” były niczym fantazyjne elementy występujące w barokowych kościołach i na barokowych ramach obrazów. Wrażenie przepychu było jeszcze spotęgowane użyciem takich materiałów jak: czarny aksamit i białe koronki. Złote hafty i białe perły wyglądają szczególnie pięknie na tle ciemnego, mięsistego aksamitu.  Zaś misternie wykonana koronka wyłaniająca się w postaci falban mankietu bluzki, czy użyta w całości jako materiał sukienki doskonale równoważy „ciężkość” zdobień, dodając nie tylko lekkości, ale i zmysłowości.

Pomysły do tej kolekcji Domenico Dolce i Stefano Gabbana czerpali z Sycylii (z resztą z rodzinnych stron Domenica) i jej tradycji religijnych. Jak się okazuje, może to być prawdziwie niewyczerpalne źródło inspiracji. Nie tylko szaty liturgiczne posłużyły tutaj za wzór. Wspominane barokowe elementy znajdowały się również na dodatkach typu: okulary słoneczne w złoconej ramie, torebki inkrustowane perłami i elementami rocaille (motywu charakterystycznego dla rokokowego zdobnictwa), który był także obecny na… eleganckich czarnych szpilkach.

Wszystko to było przekornie zestawione z grzecznymi białymi, koronkowymi bluzkami i sukienkami – niczym ubraniami z pierwszej komunii. Jednak biorąc pod uwagę ich przeźroczystość, nie były to ubrania ani dla grzecznych dziewczynek, ani dla świętych przedstawianych na religijnych obrazach.

A propo’s obrazów – kolejnym, bardzo oryginalnym pomysłem, było użycie kwiatów i amorków (w sztuce zwanych puttami) jako wzorów na sukienkach i spódnicach. Modelki wyglądały w nich jak żywa kolekcja XVII wiecznych religijnych obrazów.

Oprócz tego prezentowane były ubrania pochodzące niczym z rajskiego ogrodu. Efekt ten tworzyły barwne hafty przedstawiające rajskie kwiaty i ptactwo (np. papugi). Żakiety i spódnice pokryte takimi wzorami wyglądały jak wielobarwne gobeliny.

Innym pomysłem – na przedstawienie motywów kwiatowych w ubraniach – było sięgnięcie do XVII wiecznego flamandzkiego malarstwa, słynącego właśnie z różnego rodzaju martwych natur (w tym i tych z kwiatami). Przykładem mogą być kwietne bukiety chętnie malowane przez Jana Breughela Starszego (malarz flamandzki, żył w latach 1568-1625).

W ten oto – nieco przewrotny sposób – Dolce&Gabana pokazali swoją jesienno-zimową kolekcję.  Kwiaty są tak niespodziewane dla tej pory roku, że na pewno sprawią Wam przyjemność. A miękkie ciemne aksamity, białe koronki, perły, falbany i złote hafty mogą posłużyć za inspirację w tworzeniu iście królewskiego noworocznego stroju.

Życzę Wam wszystkim szczęśliwego Nowego Roku 2013!

Agnieszka Jelonkiewicz

Akademia Stylu

POKAZ  Dolce&Gabana

6,119 total views, 1 views today

6 thoughts on “Zimowe ogrody w Mediolanie

  1. Pani Agnieszko,po przeczytaniu art.”Zimowe ogrody w Mediolanie” doczekam wiosny.Za oknem zimowa jesień,grypa szaleje,szaro, buro i paskudnie.Pani art jak również pokaz- z włoskim podkładem muzycznym- znowu zainspirował mnie tym razem do haftu krzyżykami /elementy liturgiczne/Barwa,przepych ozdobień nie mająca nic wspólnego z tandetą, poparta wyważonym tekstem i ilustracjami to jest to czego zawsze w Pani art. szukam. Gratuluję,czekam na następny.Buśka

    1. Bardzo się cieszę i dziękuję. Rolą pokazów mody jest inspirowanie do interpretacji przedstawionego tematu. Inteligentny obserwator stworzy swoją wariację, a nie biernie skopiuje. Życzę udanego haftu krzyżykiem (tematycznie do kolekcji);)

  2. To ciekawe… Oglądam stale stronę Westwing home& living i ewidentnie widać odwrót od nowoczesności, w stronę cottage, retro, vintage czy shabby chic w stylu urządzania domów, mieszkań. To samo chyba dzieje się w modzie, co bardzo mi odpowiada, bo nie przepadam za zbyt prostymi formami i ascetycznymi kolorami. Nawet swój dom urządziłam w stylu śródziemnomorskim, wbrew ogólnemu trendowi na nowoczesność i bardzo dobrze mi się mieszka. Jest przytulnie, a najnowsze trendy w modzie są eleganckie, ale ciepłe w odbiorze. Super!

    1. W dobie otwartych granic i błyskawiczenego przepływu informacji świat powoli staje się „globalną wioską”. Powstają wielokuturowe społeczeństwa. Przypomina to ogromny tygiel, do którego wpadają przeróżne składniki. Podobnie jest z modą. Poza ultraminimalistycznymi kolekcjami, każdy trend zawiera cytaty z przeszłości. Podobnie dzieje się i w sztuce. Praktycznie od XIX wieku panuje eklektyzm, czyli łączenie styli z minionych epok.
      Miuccia Prada – podczas pokazu swojej ostatniej kolekcji – powiedziała, że moda przyszłości znajduje swe schronienie w przeszłości. Ale o tym będę opowiadać już w kolejnym modowym odcinku. Zapraszam do lektury.

  3. Chociaż barokowy przepych to zupełnie nie moje „klimaty”, muszę przyznać, że i tu udało mi się znaleźć coś dla siebie – mianowicie motywy kwiatowe. Bardzo ciekawy pomysł! Może na trwających jeszcze wyprzedażach uda mi się zakupić coś z takim właśnie motywem. Bardzo poprawia nastrój! Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwośćią czekam na następny artykuł.

    1. Proszę też nie zapomnieć o bukieciku do wazonu. To również cieszy oko – tak samo jak mnie Wasze komentarze.

Dodaj komentarz

Why ask?