Kuchnia azjatycka – slow food czy fast food czyli jak jest naprawdę?

kchnia azjatycka

Pierwsze przeciętne skojarzenie na hasło – kuchnia azjatycka to – jest potwornie ostra, spalona od papryczek chili i zapierająca dech w piersiach. Skojarzenie drugie? Bary szybkiej obsługi z azjatyckim fast foodem, cieszące się coraz większą popularnością w kraju i na świecie. A fast food wiadomo – niezdrowy, ociekający tłuszczem i naszpikowany glutaminianem sodu, odgrzany w mikrofalówce. Jak jest naprawdę? Czy kuchnia tajska, wietnamska, chińska może być fit? Czy występuje w wydaniu slow food, w którym jest miejsce na delektowanie się posiłkiem spożywanym powoli, z prawdziwą przyjemnością, a nie w pośpiechu na ulicy?

Faktem jest, że kuchnia rodem z Azji bywa ostra i papryczek chili w daniu nie brakuje. Jednak nieraz to kucharz Taj na życzenie klienta europejskiego przekonanego, że danie powinno zawsze być pikantne doda sporą ilość palącej przyprawy. A prawdą jest, że wiele dań azjatyckich odznacza się łagodnym smakiem. Zresztą całe bogactwo ziół i aromatów proponowanych w ramach kuchni chińskiej czy tajskiej nie pozwala wprost na jednoznaczne stwierdzenie – że jest tylko na ostro. Ot, chociażby bazylia tajska, delikatna, wywodząca się od słodkiej bazylii o anyżkowym posmaku w subtelny sposób doprawia azjatyckie zupy, curry bądź sajgonki. Podobnie rzecz się ma z łagodnie gorzkim smakiem kurkumy. Nieprzytłoczony ostrością innych przypraw doskonale uwydatnia smak szaszłyków z kurczaka czy curry z dorszem oraz ananasem.

A co z fast foodowym uprzedzeniem? Owszem, w ostatnich latach namnożyło się barów szybkiej obsługi w wersji azjatyckiej. Jednak niejednokrotnie są to rodzinne biznesy, przekazywane z pokolenia na pokolenie, w których dania przygotowuje się według sprawdzonych, tradycyjnych receptur. Już sama dominacja ryżu w jego bogactwie smaków i odmian powoduje, że jest tam zdrowiej niż by się na pierwszy rzut oka wydawało. Rzecz jasna, można danie chińskie zjeść w pośpiechu czy wręcz w biegu na ulicy, a można smakować je w gronie przyjaciół. Ale na styl spożywania sama metoda gotowania nie ma wpływu.

Skład dań kuchni azjatyckiej wręcz zachęca do kosztowania ich w stylu slow food. Nasycone są zdrowymi przyprawami – wspomnianą już kurkumą, ale i imbirem, kolendrą, trawą cytrynową, zielonym pieprzem czy anyżem gwiazdkowym. A zatem w potrawach aż mnoży się od przeciwutleniaczy wychwytujących wolne rodniki w organizmach smakoszy. Nie wspominając już o owocach morza, rybach czy sycących, odżywiających mózg orzechach. Amatorzy dań azjatyckich mają szanse na podniesienie odporności dzięki mnogości stosowanych warzyw – dyni piżmowej, bakłażana, tajskich szalotek, słodkiego ziemniaka czy pędów bambusa albo gorzkich melonów.

Warto nadmienić, że zawsze można zastąpić smażone mięso kawałkami tofu albo suszonymi krewetkami bądź grzybami shiitake i doprawić danie świeżymi ziołami oraz dobrej jakości olejem. Jednym słowem, dania kuchni azjatyckiej mogą być, a w gruncie rzeczy dzięki obfitości przypraw i warzyw oraz owoców, są jak najbardziej zdrowe, sycące i niekoniecznie ostre.

Artykuł został przygotowany przy współpracy z zakreconysloik.com.pl

520 total views, 3 views today

Dodaj komentarz

Why ask?