Konkurs „Mój dom rodzinny”

Pozwól mi kochać

Kolejna ciekawa książka do wygrania.

Dla Czytelników Kobiecych Pasji mamy dwa egzemplarze najnowszej powieści Ilony Gołębiewskiej „Pozwól mi kochać”  

Zapraszamy też do przeczytania recenzji.

Aby wygrać wystarczy w komentarzach w kilku zdaniach opisać swój dom rodzinny.

Najciekawsze dwie wypowiedzi w ocenie redakcji Kobiecych Pasji zostaną nagrodzone.

Rozstrzygnięcie konkursu 27 listopada 2019 r.  nazwiska zwycięzców zostaną opublikowane na stronie.

 

Zapraszamy do udziału i życzymy powodzenia.

 

252 total views, 1 views today

7 thoughts on “Konkurs „Mój dom rodzinny”

  1. Mój rodzinny dom – dom, w którym mimo, że się nie przelewało, nie brakowało nigdy miłości, wsparcia i zrozumienia. Dom, w którym zawsze jest czas dla drugiej osoby i człowiek jest na pierwszym miejscu. To tam mogłam i śmiać się w głos, i płakać, kiedy było mi źle. Rodzinny dom zawsze pachniał rosołem, plackami ziemniaczanymi i ciastem drożdżowym, a wieczory miały smak gorącego kakao i kojące głosy rodziców, czytających mi co wieczór. Mój rodzinny dom, to taki dom, który chciałabym stworzyć też moim dzieciom – by tak jak ja, wspominały go z łezką w oku i zawsze chciały do niego wracać.

  2. Dom wsrod wszechobecnej zieleni, szumu rzeki i odglosow zycia malej wsi. Dom o zapachu szarlotki i kawy. Dom z matka drepczaca tu i tam, ojcem ktorego kurtka przesiaknieta jest zapachem wiatru. Dom pelen milosci, to moj dom.

  3. Mój dom rodzinny, to przede wszystkim bliskość, to wspólne posiłki przy stole zastawionym kubkami napełnionymi gorącym mlekiem, przy którym ledwo się mieściliśmy, to dziesiątki słów, setki uśmiechów i tysiące wzruszeń. To mówienie sobie o niepokojach, troskach i swoich potrzebach. To zapach wspólnie przyrządzanego domowego obiadu, laurka i pamięć o święcie mamy, taty, babci czy dziadka, to uśmiech na powitanie, całus na dobranoc i buziaki na przeprosiny. To wzajemne zrozumienie, oparcie i akceptacja, abyśmy wiedzieli, że jest ktoś w pobliżu z kim może dzielić radości, smutki, sukcesy i porażki, pójść na spacer, przytulić się gdy jest źle i uśmiechnąć gdy jest dobrze. Dom rodzinny już na zawsze będzie kojarzył mi się z budowaniem i pielęgnowaniem bliskości, o czym nigdy nie zapominam odkąd mam swoją rodzinę.

  4. „Najlepszym miejscem pod słońcem jest dom, do którego możesz wrócić ciepłą pamięcią i wspomnieniami…”
    Widzę mój skromny, rodzinny dom w pobliżu wówczas polnej drogi, zarośniętej krzewami, trawami i kwiatami polnymi…Małe miasteczko na Warmii i Mazurach, zniszczone mury kamienic, lata 50-te…Pamiętam zapach i smak chleba, który babcia piekła w olbrzymim piecu chlebowym, i lekko słone masło, ubijane w drewnianej maselnicy..,i dziadka, który miał zupełnie siwe włosy, duże wąsy i palił fajkę. Co roku o tej porze wracam wspomnieniami do Świąt Bożego Narodzenia z lat dziecięcych. Ja i moje rodzeństwo, ubieraliśmy sięgającą do sufitu choinkę różnymi stroikami, które wcześniej przygotowywaliśmy razem z mamą. Łańcuchy z kolorowego papieru i słomy, jeżyki z cieniutkiej bibułki, aniołki w plisowanych spódniczkach. Były też lukrowane pierniczki i małe czerwone jabłuszka. Na choince paliły się świeczki, a pod choinką leżały prezenty, które wcześniej św. Mikołaj chował w dużym zegarze stojącym w przedpokoju. Na zawsze została we mnie pamięć tego cudownie ciepłego domu, domu pełnego radości dzieci i kochających nas rodziców…

  5. Mój dom rodzinny był skromny i cichy. Ale zawsze pachniał wspaniałymi ciastami daniami obiadowymi, które moja Mama przygotowywała z wielką pasją. Mój dom rodzinny był wypełniony ogromna liczbą książek, tych własnych i wypożyczonych z biblioteki. Wieczorami siadałyśmy z moją Mamą we fotelach, z ciepłą herbatą i każda czytała coś swojego. Tato z kolei słuchał radio i czytał lokalną gazetę. Dom rodzinny pamiętam jako oazę zieleni i spokoju, miejsce przyjazne i pełne ciepła. Biegałam z psem po ogromny podwórku, zrywałam stokrotki i leżałam w słońcu. Aktualnie mój dom rodzinny to małe mieszkanko w małym mieście, z niewielką liczba mebli i domowników. Nadal pachnie dobrym jedzeniem, nadal wypełniają go dziesiątki książek, nadal słychać muzykę.

  6. Mój dom rodzinny ma prawie sto lat. Nosi na sobie ślady dawnych mieszkańców, bruzdy i zmarszczki niemalże jak u człowieka. Pachnie przedwojenną cegłą, między sufitami nadal spoczywa trzcina, a na strychu można odnaleźć stare maszyny marki Singer czy 80-letnie prawidła do oficerskich butów. Mój dom rodzinny pachnie historią, ale jest przyjazny dla swoich mieszkańców. Witał nowe pokolenia i żegnał w swoich ramionach nestorów rodziny. Jest pełen rodzinnej atmosfery, miłości, smutku i rozterek, które przeżywano w jego ścianach przez tyle lat. Czasami daje o sobie znać skrzypieniem starych podłóg i drzwi, jest czymś więcej niż tylko budynek – to członek mojej rodziny, miejsce, w którym zawsze znajdę schronienie, spokój i w którym czeka na mnie życzliwa dusza. Mój dom rodzinny to mój ukochany dom.

  7. Są takie miejsca,do których myślami ciągle się  wraca,nie raz,nie dwa w ciągu tygodnia,lecz zawsze,prawie codziennie..To mój rodzinny dom,pełen ciepła i miłości,gdzie ja wraz ze swoim licznym rodzeństwem spędzaliśmy czas nie tylko na zabawie,ale na wspólnej nauce.Moi bracia uwielbiali pić gorące kakao,dobrze posłodzone,a ja z moją starszą siostrą dostawałyśmy swoją porcję tego brązowego proszku i robiłyśmy kogel mogel,ależ to było pyszne.Pamiętam wyścigi,która pierwsza utrze żółtko z cukrem i kakao na puszystą masę,później każda z nas siadała w swoim ulubionym kąciku,w miejscu w  którym jest się samemu ze sobą i swoimi myślami,które stawały się bardziej zrozumiałe i przejrzyste i delektowała się tym ulubionym smakołykiem.Kakao pachniało cudnie,ale najważniejszy był  zapach drożdżowego ciasta,które mama piekła prawie codziennie.Mama stawiała na stole ciepłe,parujące ciasto,w całym domu unosił się jego zapach,a my  niecierpliwie czekaliśmy,każdy z nas  na swoją porcję.Ten zapach przywołuje najlepsze chwile mojego dzieciństwa,domu pełnego miłości,spokoju,zrozumienia,domu w którym każdy z nas czuł się bezpiecznie.

Dodaj komentarz

Why ask?