Karuzela mody

Miło mi powitać ponownie wszystkie panie, zarówno pasjonatki mody jak i te tylko sporadycznie „podglądające” modę. Zapraszam na drugi odcinek całkowicie subiektywnego przeglądu mody wiosenno-letniej. Niech Was zainspiruje do pięknych poszukiwań samej siebie.

Tym razem będzie to historia z pogranicza marzeń sennych o podwodnym świecie pięknych syren, koników morskich, muszli, korali, pereł i pięknej Wenus…

Wyobraźcie sobie dno oceanu, pokryte białymi kamieniami i złotym piaskiem, mieniące się tęczowo muszle, połyskujące perły. Taki był właśnie wiosenno-letni pokaz Chanel. Karl Lagerfeld, jak zwykle, przemienił pokaz mody w prawdziwe święto i  stworzył naprawdę brawurowy spektakl. Modelki wychodziły na świetliście biały wybieg z wnętrza ogromnej muszli. Nie trudno domyślić się, że Lagerfeld nawiązał do narodzin mitycznej bogini miłości, piękna, kwiatów i … pożądania. Mowa tu o pięknej Wenus, która narodziła się po prostu nagle wyłaniając się z piany morskiej w pobliżu Cypru. Natomiast sam motyw wychodzenia z muszli został zaczerpnięty ze słynnego obrazu renesansowego malarza Sandra Botticellego „Narodziny Wenus”.

Wybieg, po którym stąpały modelki pokryty był białymi kamyczkami i piaskiem. Scena oślepiała bielą, morskimi kształtami, a wrażenie lekkości potęgowały jeszcze przeźroczyste ściany ni to z kamieni, ni to z balonów. Jednym słowem sceneria miała przywoływać skojarzenia z dnem oceanu. Całości dopełniał nieziemski głos śpiewającej na żywo Florence Welch.

Sięgając do mocno eksploatowanego przez pop-kulturę tematu związanego z morzem i oceanem łatwo można otrzeć się o naiwność interpretacji, a nawet o kicz. Jednak nie w przypadku Karla Lagerfelda. To artysta zbyt wielkiego formatu nie ulegający żadnym wpływom, a przy tym zawsze wiernie pozostający wytycznym domu mody stworzonym przez Coco Chanel.

Wiosenny pokaz był niezwykły również ze względu na użytą paletę barw. Trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek kolekcję Chanel bez nieśmiertelnej czerni i bieli. A jednak tym razem scenę wypełniła prawdziwie pastelowa kolekcja. Oczywiście najwięcej było odcieni niebieskiego – koloru nawiązującego do morskich głębin – a więc była cała paleta „kolorów wody” o różnych porach dnia i nocy. Pojawiły się też pudrowe róże i odcienie koralu. Lagerfeld wzorując się na muszlach i perłach zastosował oryginalne mieniące się tkaniny przypominające swą barwą wnętrze macicy perłowej. Użył też tkanin zupełnie przeźroczystych (przypominających nasze dawne płaszcze przeciwdeszczowe), z których uszyte były żakiety i mini płaszczyki. A na nich zastosował nadrukowane motywy ze świata podmorskich głębin – niteczki glonów i wodorostów. Z kolei pianę morską, przypominały „puszyste”, bo uszyte ze spiętrzonych niebieskawych szyfonowych falban spódnice i sukienki.

Nie można również nie wspomnieć o bieli. Było jej dużo w postaci delikatnych jak mgiełka plisowanych bluzek, kremowych kostiumów, białych szortów, czy mieniących się tęczowo sukienek. I wreszcie perły, które były obecne wszędzie, w całej kolekcji. Pojedyncze perły wplatano w mokre włosy modelek, ozdabiano nimi odsłonięte plecy, naszywano gęsto na żakiety, ozdabiano nimi okulary lub używano je zamiast guzików. A całe sznury pereł – oprócz tradycyjnie dekoltów – zdobiły też talię modelek, bo zostały użyte jako paski.

Skarby oceanu dopełniały całości kolekcji. Karl Lagerfeld użył ich w postaci dodatków. Modelki nosiły kolczyki ze sporych muszli, a niektóre z nich miały nawet ozdabiane całe małżowiny uszne srebrnymi ozdobami o abstrakcyjnych kształtach nawiązujących do koników morskich. Jeszcze inne trzymały w dłoni torebki w kształcie ogromnej muszli inkrustowanej perłami Na uwagę zasługuje też ciekawe obuwie – na przykład – szpilki z obcasem w kształcie pojedynczej gałązki koralowca. …

W omawianej kolekcji Lagerfeld zerwał z tradycyjnym obrazem kolekcji Chanel. Ograniczył klasyczne kostiumy do minimum i Podobnie jak Antonio Gaudi, który zainspirowany organicznymi kształtami przyrody przełamywał normy architektoniczne, tak Karl Lagerfeld zrewolucjonizował nasz sposób myślenia o modzie. Sięgnął do kształtów wyrzeźbionych przez miliony lat w głębinach oceanu. Rewolucyjne podejście Lagerfelda widać chociażby na przykładzie botków, które i nawiązują do morskich głębin, i przypominają swą formą dzieła Gaudiego.

Geniusz tego projektanta widoczny jest jeszcze w tym, że nadal potrafił zachować rozpoznawalny „kod Chanel”, widoczny przecież w ciągłym użyciu tweedu, opuszczonych taliach oraz pojawiających się stale ponadczasowych kostiumach.

Czyż nie bosko, nad Wisłą, wcielić się na wiosnę w piękną Wenus z Cypru?

 

Agnieszka Jelonkiewicz
Akademia Stylu

 

ZEBRANE FOTOGRAFIE NAWIĄZUJĄCE DO OMAWIANYCH TRENDÓW:

  1. Sandro Botticelli, Narodziny Wenus – fragment obrazu ilustrujący ideał kobiecego piękna
  2. Współczesna Wenus w wiosennej kolekcji H&M
  3. Sukienka „z piany morskiej” w wiosennej kolekcji H&M
  4. Modne odcienie niebieskiego w wiosennej kolekcji Manufaktury Mody
  5. Szorty w „kolorach wody” – ZARA wiosenna kolekcja
  6. Zwiewny top w odcieniu rozbielonego turkusu – wiosenna kolekcja H&M
  7. Koralowe spodnie z białą bluzką (zwróćcie uwagę na kolorowy lakier do paznokci) – ZARA wiosenna kolekcja
  8. Perły prosto z morskich głębin na kołnierzyku bluzki – H&M wiosenna kolekcja
  9. Skarby oceanu: torebki muszle, tkaniny inkrustowane perłami, tkaniny w kolorze macicy perłowej – wiosenny pokaz Karla Lagerfelda dla domu mody Chanel
  10. kamienica Casa Batllo w Barcelonie, dzieło rewolucyjnego architekta  przełomu wieków XIX/XX – Antonia Gaudiego
  11. Botki o opływowych kształtach – projekt Karl Lagerfeld dla Chanel
  12. Bladoróżowy, cekinowy żakiet oraz bladoróżowy sweterek – wyraźna inspiracja nieśmiertelnymi kostiumami Chanel – ZARA wiosenna kolekcja

 

9,128 total views, 1 views today

16 thoughts on “Karuzela mody

  1. bardzo podobał mi się artykuł. Był ciekawy,nawiązujący do historii mody a przy tym aktualny. Autorka wykazała się profesjonalizmem i „lekkim piórem”.

  2. Bardzo ciekawe. chociaż niespecjalnie interesuję sie tą tematyką, czytałem z duzym zainteresowaniem.

    1. Proszę więc nie zapomnieć zabrać na wakacje nad morzem przynajmniej jednego sznura pereł 😉

  3. :) Cudownie! Wiedzieć, że znowu moje kochane niebieskości, biele i pastele latem! Zwiewne i falujące. I jeszcze: co ciekawego – bardzo ciekawego! – zrobić ze sznurami pareł zalegającymi w pudełkach :) Dzięki Karl za tę kolekcję Wenus; dzięki Agnieszka za lekko-zwiewną kolorowo-pastelową inspirację na wiosenno-letnią stylizację! :)

    1. Tak właśnie ma być, mamy być kobiece, piękne i w perłach – jak prawdzia Wenus!

  4. Czytając ten tekst rozmarzyłam się i przeniosłam nad morze :-)Cieszę się, że dzięki poradom Agnieszki z warsztatów jakiś czas temu uzupełniłam moją szafę o niebieskości, z których chętnie korzystam :-)

    1. a wybierając niebieski mamy jeszcze jedną korzyść – to najbardziej ulubiony przez mężczyzn kolor :>

  5. Dzięki Agnieszka, sprawiasz, że dzień zaczyna się pięknie i kolorowo, artykuł jest świetnym drogowskazem, czego szukać w szafie i sklepach. Życzę wszystkiego dobrego!!!

    1. Jak miło. Dziękuję :) Uwielbiam zarażać kolorem, niech świat będzie piękniejszy dzięki nam – Kobietom.

Dodaj komentarz

Why ask?