<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Konkurs &#8222;Moja ulubiona książka z dzieciństwa&#8221;</title>
	<atom:link href="https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/</link>
	<description>Tę stronę stworzyły kobiety takie jak Ty</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Aug 2021 20:29:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.2.39</generator>
	<item>
		<title>Autor: cynamonadka</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10174</link>
		<dc:creator><![CDATA[cynamonadka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 21:23:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10174</guid>
		<description><![CDATA[Moje serce już, gdy byłam dzieckiem skradł... &quot;Mały Książę&quot;. Ten mądry chłopiec o kruchej budowie ciała, jasnych włoskach i sympatycznej buzi był moim absolutnym ulubieńcem w czasach gdy byłam dzieckiem, a później też nastolatką. Książkę &quot;Mały Książę&quot; znałam na pamięć niczym mantrę i czytałam ją na okrągło. Co ciekawe, za każdym razem odkrywałam w niej coś innego lub inaczej interpretowałam pewne słowa. Nie wiem do końca czy &quot;Mały Książę&quot; to typowa powieść dla dzieci... według mnie jest to powieść ponadczasowa dla dzieci, młodzieży i dla dorosłych. Jedno jest pewne... ten mały chłopiec skradł moje serce lata temu i nie da się o nim tak po prostu zapomnieć. &lt;3]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moje serce już, gdy byłam dzieckiem skradł&#8230; &#8222;Mały Książę&#8221;. Ten mądry chłopiec o kruchej budowie ciała, jasnych włoskach i sympatycznej buzi był moim absolutnym ulubieńcem w czasach gdy byłam dzieckiem, a później też nastolatką. Książkę &#8222;Mały Książę&#8221; znałam na pamięć niczym mantrę i czytałam ją na okrągło. Co ciekawe, za każdym razem odkrywałam w niej coś innego lub inaczej interpretowałam pewne słowa. Nie wiem do końca czy &#8222;Mały Książę&#8221; to typowa powieść dla dzieci&#8230; według mnie jest to powieść ponadczasowa dla dzieci, młodzieży i dla dorosłych. Jedno jest pewne&#8230; ten mały chłopiec skradł moje serce lata temu i nie da się o nim tak po prostu zapomnieć. &lt;3</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Katarzyna</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10173</link>
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 21:12:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10173</guid>
		<description><![CDATA[To cała seria &quot;Ania z Zielonego Wzgórza&quot; autorstwa Lucy Maund Montogomery.Pamiętam jak dziś,dzień w którym Pani w bibliotece poleciła mi ją,widząc jak pochłaniam z przyjemnością książkę za książką wręcz z niesamowitym apetytem  Wypożyczyłam za jednym zamachem całą serię,Ania z Zielonego Wzgórza,Ania z Avonlea,Ania na uniwersytecie,Ania z Szumiących Topoli,Wymarzony dom Ani,Ania ze Złotego Brzegu ,Dolina Tęczy
i Rilla ze Złotego Brzegu.Książka wciągnęła mnie od pierwszego tomu tak mocno,że mama gasiła mi na siłę światło w nocy,a ja pod kołdrą czytałam przy latarce.Ile nocy zawaliłam,w szkole na lekcjach usypiałam....ale warto było!!!Kocham tę powieść z wielu powodów. Za ciepło i humor jaki z niej bije, za liczne przygody jakie przeżywałam razem z bohaterką, za jej niesamowity klimat.. Jednak przede wszystkim dlatego, że odnalazłam w niej siebie.Wyobrażałam sobie,że to ja jestem główną bohaterką,marzyłam,że kiedyś spotkam swojego Gilberta,płakałam kiedy umierał Mateusz,póżniej Maryla...... moment, w którym Ania zdaje sobie sprawę, że jej pierwsza córeczka zmarła, śmierć Waltera i wg mnie najbardziej poruszający moment - powrót Jima Blythe&#039;a i powitanie go przez Wtorka. Utożsamiałam się z Anią  Piękna, wzruszająca książka, pozostająca w pamięci i sercu na wiele lat. Nigdy się nie nudzi, zawsze potrafi zaskoczyć a jednocześnie urzeka psychologicznymi aspektami, które dostrzega się czytając ja w dorosłym wieku. Jest ponadczasowa i polecam ją wszystkim, bez względu na wiek.Książki o Ani kocham całym sercem i choć znam je na pamięć, co jakiś czas znów do nich wracam. I zawsze zakochuję się na nowo. Mają w sobie tyle magii. I ciepła.Absolutnie książka mojego dzieciństwa i wczesnego wieku nastoletniego,a nawet ze studiów. Mam całą serię na półce, oczywiście zaczytaną na śmierć  Niedługo przyjdzie moment, że wszystkie po raz kolejny przeczytam i jak zwykle się uśmieję, wzruszę i poczuję jakbym znowu miała naście lat.Wciąż trzymam na półce tę serię, licząc po cichu na to,moją malutką córeczkę,jak podrośnie, to uda mi się ją zarazić miłością do Ani.Mój ulubiony cytat: Być może wielkie uczucie nie wkracza w nasze życie w blasku i glorii jak rycerz na koniu; być może wkrada się cichutko jak stary przyjaciel; być może rozwija się w pozornej monotonii, by nagły błysk olśnienia ujawnił rytm i ukrytą muzykę. Być może miłość rozwija się naturalnie z pięknej przyjaźni, jak herbaciana róża z zielonego pąka.Przepiękny,pamiętam go do dzis na pamięć!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To cała seria &#8222;Ania z Zielonego Wzgórza&#8221; autorstwa Lucy Maund Montogomery.Pamiętam jak dziś,dzień w którym Pani w bibliotece poleciła mi ją,widząc jak pochłaniam z przyjemnością książkę za książką wręcz z niesamowitym apetytem  Wypożyczyłam za jednym zamachem całą serię,Ania z Zielonego Wzgórza,Ania z Avonlea,Ania na uniwersytecie,Ania z Szumiących Topoli,Wymarzony dom Ani,Ania ze Złotego Brzegu ,Dolina Tęczy<br />
i Rilla ze Złotego Brzegu.Książka wciągnęła mnie od pierwszego tomu tak mocno,że mama gasiła mi na siłę światło w nocy,a ja pod kołdrą czytałam przy latarce.Ile nocy zawaliłam,w szkole na lekcjach usypiałam&#8230;.ale warto było!!!Kocham tę powieść z wielu powodów. Za ciepło i humor jaki z niej bije, za liczne przygody jakie przeżywałam razem z bohaterką, za jej niesamowity klimat.. Jednak przede wszystkim dlatego, że odnalazłam w niej siebie.Wyobrażałam sobie,że to ja jestem główną bohaterką,marzyłam,że kiedyś spotkam swojego Gilberta,płakałam kiedy umierał Mateusz,póżniej Maryla&#8230;&#8230; moment, w którym Ania zdaje sobie sprawę, że jej pierwsza córeczka zmarła, śmierć Waltera i wg mnie najbardziej poruszający moment &#8211; powrót Jima Blythe&#8217;a i powitanie go przez Wtorka. Utożsamiałam się z Anią  Piękna, wzruszająca książka, pozostająca w pamięci i sercu na wiele lat. Nigdy się nie nudzi, zawsze potrafi zaskoczyć a jednocześnie urzeka psychologicznymi aspektami, które dostrzega się czytając ja w dorosłym wieku. Jest ponadczasowa i polecam ją wszystkim, bez względu na wiek.Książki o Ani kocham całym sercem i choć znam je na pamięć, co jakiś czas znów do nich wracam. I zawsze zakochuję się na nowo. Mają w sobie tyle magii. I ciepła.Absolutnie książka mojego dzieciństwa i wczesnego wieku nastoletniego,a nawet ze studiów. Mam całą serię na półce, oczywiście zaczytaną na śmierć  Niedługo przyjdzie moment, że wszystkie po raz kolejny przeczytam i jak zwykle się uśmieję, wzruszę i poczuję jakbym znowu miała naście lat.Wciąż trzymam na półce tę serię, licząc po cichu na to,moją malutką córeczkę,jak podrośnie, to uda mi się ją zarazić miłością do Ani.Mój ulubiony cytat: Być może wielkie uczucie nie wkracza w nasze życie w blasku i glorii jak rycerz na koniu; być może wkrada się cichutko jak stary przyjaciel; być może rozwija się w pozornej monotonii, by nagły błysk olśnienia ujawnił rytm i ukrytą muzykę. Być może miłość rozwija się naturalnie z pięknej przyjaźni, jak herbaciana róża z zielonego pąka.Przepiękny,pamiętam go do dzis na pamięć!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iwona</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10172</link>
		<dc:creator><![CDATA[Iwona]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 19:12:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10172</guid>
		<description><![CDATA[Fajna to bajka była, rymowana, kolorowa, o podróżach koziołeczka, który szedł do Pacanowa.
Wciąż czekały go przeszkody, podróżował przez świat cały, aż mi z tych emocji wielkich drobne rączki drżały.
Choć już lat troszkę minęło i w dorosłych żyję świecie, czuję znów wielkie wzruszenie, chyba to czujecie. 
Kornela Makuszyńskiego 120 przygód koziołka Matołka z tęsknotą wspomina i poleca przeczytać Iwonka]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajna to bajka była, rymowana, kolorowa, o podróżach koziołeczka, który szedł do Pacanowa.<br />
Wciąż czekały go przeszkody, podróżował przez świat cały, aż mi z tych emocji wielkich drobne rączki drżały.<br />
Choć już lat troszkę minęło i w dorosłych żyję świecie, czuję znów wielkie wzruszenie, chyba to czujecie.<br />
Kornela Makuszyńskiego 120 przygód koziołka Matołka z tęsknotą wspomina i poleca przeczytać Iwonka</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kinga</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10171</link>
		<dc:creator><![CDATA[Kinga]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 17:31:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10171</guid>
		<description><![CDATA[Wszędobylski, czupurny, zadziorny ptaszek - takim go poznałam i takiego pokochałam, jak i miliony mi podobnych polskich dzieci. Wiadomo o kim mowa?  Oczywiście o wróbelku Elemelku, bohaterze przezabawnych i pouczających opowiadań Hanny Łochockiej. Jest to moja ulubiona postać z dzieciństwa. O wartości artystycznej tej książki nie decyduje jedynie kultowa postać głównego bohatera i jego zabawne perypetie, ale również... rymy. Hanna Łochocka dołączyła do grona  polskich pisarek (Marii Kownackiej i Wandy Chotomskiej) po mistrzowsku operujących  &quot;rymowaną prozą&quot;, tworząc bajki pisane wierszem. Opowiadania o wróbelku urzekają swoją treścią, bawią, a nieraz i wzruszają, ale przede wszystkim bardzo przyjemnie je się czyta, a rymowane zdania łatwo zapadają w pamięć. Z czasów dzieciństwa do dziś utkwiło mi w głowie pierwsze zdanie jednego z opowiadań: &quot;Raz wróbelek Elemelek znalazł w polu kartofelek&quot;. Opowiadania są krótkie, idealnie nadają się jako &quot;bajka na dobranoc&quot;, a do tego poprzedzone są zabawnymi, rymowanymi tytułami i zakończone moralizatorskim przesłaniem. Można zacytować dla przykładu: &quot;Bo gdzie nie ma ładu, zgody, tam nie będzie i nagrody. Gdzie się kłócą - tam, kolego, nie ma z tego nic dobrego!&quot;. &quot;O wróbelku Elemelku&quot; Hanny Łochockiej to wg mnie pozycja obowiązkowa na dziecięcej liście lektur. Żałuję, że jest to postać dzisiaj nieco zapomniana, bo wcale na to nie zasługuje. Czasami wybieramy popularne zagraniczne pozycje, a zapominamy o naszych pięknych klasykach. Warto do nich powracać, bo niosą ze sobą prawdziwe emocje i wartości.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszędobylski, czupurny, zadziorny ptaszek &#8211; takim go poznałam i takiego pokochałam, jak i miliony mi podobnych polskich dzieci. Wiadomo o kim mowa?  Oczywiście o wróbelku Elemelku, bohaterze przezabawnych i pouczających opowiadań Hanny Łochockiej. Jest to moja ulubiona postać z dzieciństwa. O wartości artystycznej tej książki nie decyduje jedynie kultowa postać głównego bohatera i jego zabawne perypetie, ale również&#8230; rymy. Hanna Łochocka dołączyła do grona  polskich pisarek (Marii Kownackiej i Wandy Chotomskiej) po mistrzowsku operujących  &#8222;rymowaną prozą&#8221;, tworząc bajki pisane wierszem. Opowiadania o wróbelku urzekają swoją treścią, bawią, a nieraz i wzruszają, ale przede wszystkim bardzo przyjemnie je się czyta, a rymowane zdania łatwo zapadają w pamięć. Z czasów dzieciństwa do dziś utkwiło mi w głowie pierwsze zdanie jednego z opowiadań: &#8222;Raz wróbelek Elemelek znalazł w polu kartofelek&#8221;. Opowiadania są krótkie, idealnie nadają się jako &#8222;bajka na dobranoc&#8221;, a do tego poprzedzone są zabawnymi, rymowanymi tytułami i zakończone moralizatorskim przesłaniem. Można zacytować dla przykładu: &#8222;Bo gdzie nie ma ładu, zgody, tam nie będzie i nagrody. Gdzie się kłócą &#8211; tam, kolego, nie ma z tego nic dobrego!&#8221;. &#8222;O wróbelku Elemelku&#8221; Hanny Łochockiej to wg mnie pozycja obowiązkowa na dziecięcej liście lektur. Żałuję, że jest to postać dzisiaj nieco zapomniana, bo wcale na to nie zasługuje. Czasami wybieramy popularne zagraniczne pozycje, a zapominamy o naszych pięknych klasykach. Warto do nich powracać, bo niosą ze sobą prawdziwe emocje i wartości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewelina M.</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10170</link>
		<dc:creator><![CDATA[Ewelina M.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 16:41:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10170</guid>
		<description><![CDATA[Tata przyniósł mi kiedyś książkę, mówiąc, że każdy powinien ją przeczytać. Jak się później okazało, miał takich znacznie więcej, każda lepsza od poprzedniej albo po prostu ja przepadłam bez pamięci w literaturze przygodowej. Spośród nich największe wrażenie zrobiła na mnie „Wyspa skarbów” Stevensona. Poszukiwania skarbu kapitana Flinta wciągają bez reszty, zazdrościmy Jimowi życia w czasach pełnych przygód i tajemnic, jednocześnie kibicując mu w wyścigu. Ponadto to właśnie tej powieści zawdzięczamy rozpowszechniony w popkulturze wizerunek pirackiego życia oraz pirata – w szczególności nieodłączna drewniana noga wygląda obrazowo.  Niech o perfekcyjnej fabule świadczy fakt niezliczonych ekranizacji tej powieści, która w moim odczuciu stanowi kwintesencję „przygodówki”. Eh... bez wątpienia byłam chłopczycą. :D]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tata przyniósł mi kiedyś książkę, mówiąc, że każdy powinien ją przeczytać. Jak się później okazało, miał takich znacznie więcej, każda lepsza od poprzedniej albo po prostu ja przepadłam bez pamięci w literaturze przygodowej. Spośród nich największe wrażenie zrobiła na mnie „Wyspa skarbów” Stevensona. Poszukiwania skarbu kapitana Flinta wciągają bez reszty, zazdrościmy Jimowi życia w czasach pełnych przygód i tajemnic, jednocześnie kibicując mu w wyścigu. Ponadto to właśnie tej powieści zawdzięczamy rozpowszechniony w popkulturze wizerunek pirackiego życia oraz pirata – w szczególności nieodłączna drewniana noga wygląda obrazowo.  Niech o perfekcyjnej fabule świadczy fakt niezliczonych ekranizacji tej powieści, która w moim odczuciu stanowi kwintesencję „przygodówki”. Eh&#8230; bez wątpienia byłam chłopczycą. 😀</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Katarzyna</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10169</link>
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 16:31:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10169</guid>
		<description><![CDATA[Moją ulubioną ksiażką byli &quot;Bracia Lwie Serce&quot; cudowna książka o sile braterskiej miłości, której nawet śmierć nie niszczy, o empatii, honorze a wszystko to osadzone w świecie na pograniczu rzeczywistości i fantazji.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moją ulubioną ksiażką byli &#8222;Bracia Lwie Serce&#8221; cudowna książka o sile braterskiej miłości, której nawet śmierć nie niszczy, o empatii, honorze a wszystko to osadzone w świecie na pograniczu rzeczywistości i fantazji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Arkadiusz</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10168</link>
		<dc:creator><![CDATA[Arkadiusz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 14:47:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10168</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Mały Książę&quot; - Antoine de Saint-Exupéry

Ile to lat już minęło od jej przeczytania ?
Książka, która oblicze przyjaźni odsłania,
Bycia odpowiedzialnym i drogi do miłości,
Ucząca nas czytelników też wytrwałości.	

&quot;Mały Książę&quot; to opowieść która uczy i bawi,
A nie jeden rozdział w zadumę nas wprawi,
Jednoczenie pochłaniając w całości czytelnika,
Który prawdziwych relacji ludzkości dotyka.

Wracam do niej często nawet z sentymentu,
To ulubiona książka z pamiętnego prezentu,
Skierowana do dzieci, a jednak i dla dorosłego,
Nie przeczytałem lepszej do dnia dzisiejszego.

Fantastyczna książka, którą warto przeczytać,
O sens i pouczenie wcale nie trzeba już pytać,
Bo dla mnie to książka godna każdej uwagi,
Budząca gamę uczuć, od uśmiechu do powagi.

To właśnie moja ulubiona książka z dzieciństwa !]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Mały Książę&#8221; &#8211; Antoine de Saint-Exupéry</p>
<p>Ile to lat już minęło od jej przeczytania ?<br />
Książka, która oblicze przyjaźni odsłania,<br />
Bycia odpowiedzialnym i drogi do miłości,<br />
Ucząca nas czytelników też wytrwałości.	</p>
<p>&#8222;Mały Książę&#8221; to opowieść która uczy i bawi,<br />
A nie jeden rozdział w zadumę nas wprawi,<br />
Jednoczenie pochłaniając w całości czytelnika,<br />
Który prawdziwych relacji ludzkości dotyka.</p>
<p>Wracam do niej często nawet z sentymentu,<br />
To ulubiona książka z pamiętnego prezentu,<br />
Skierowana do dzieci, a jednak i dla dorosłego,<br />
Nie przeczytałem lepszej do dnia dzisiejszego.</p>
<p>Fantastyczna książka, którą warto przeczytać,<br />
O sens i pouczenie wcale nie trzeba już pytać,<br />
Bo dla mnie to książka godna każdej uwagi,<br />
Budząca gamę uczuć, od uśmiechu do powagi.</p>
<p>To właśnie moja ulubiona książka z dzieciństwa !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Emilia</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10167</link>
		<dc:creator><![CDATA[Emilia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 14:30:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10167</guid>
		<description><![CDATA[Kochałam serię o &quot;Ani z Zielonego Wzgórza&quot;, lubiłam opowieści o Muminkach, ale to powieść grozy S.Kinga pt. &quot;Miasteczko Salem&quot; darzę największą atencją jeśli chodzi o książki z czasów dzieciństwa... .  Dlaczego?. Ano po pierwsze dlatego, że jak to głosi znane przysłowie zakazany owoc smakuje najlepiej, a po drugie ze względu na postać samego głównego bohatera Richarda Strakera oraz fakt, że owa powieść była pierwszą powieścią grozy w ogóle po jaką sięgnęłam. A muszę nadmienić, iż miało to miejsce, gdy liczyłam sobie 13 wiosen, kiedy to bez pozwolenia rodziców sięgnęłam po tę pozycję z półki w salonie i zgłębiałam jej stronice...pod kołdrą z latarką w ręku. Wywarła ona wówczas na mnie iście piorunujące wrażenie i stała się właściwie przyczynkiem dla mego zainteresowania kwestią WAMPIRYZMU w kulturze. Lubię bardzo ową produkcję, ponieważ podejmuje ona wspomnianą kwestię &quot;dzieci nocy&quot; (wampirów) i samego protoplasty wampirzego rodu, czyli hrabiego Draculi. Parę lat temu skądinąd zaczytywałam się w przeróżnych pozycjach książkowych o wspomnianej tematyce, a zupełnie
urzekła mnie książka Marii Janion &quot;Wampir. Biografia symboliczna&quot;. Uważam zresztą po dziś dzień, że wampir jest poniekąd postacią uwikłaną w swoisty konflikt tragiczny. Jego
największy &quot;dar&quot;, czyli nieśmiertelność jest zarazem największym przekleństwem, co doskonale m.in. ukazał Coppola w swym
oscarowym dziele z 1992 pt. &quot;Dracula&quot;. Ale wracając do meritum to owa postać Richarda Strakera już od początku wspomnianej książki  bardzo mnie zaintrygowała. To ktoś w rodzaju R. M.Renfield&#039;a (pomocnika Draculi), którego zadaniem jest stworzenie odpowiednich warunków dla jego mistrza-wampira (zapewnienie dogodnego miejsca pobytu, ukrywanie niewygodnych faktów, strzeżenie mistrza). Niemniej jednak jest on takim kimś, kto wymyka się schematycznemu ujęciu
słownemu tejże postaci, tzw.&quot;sługusa&quot; (to termin zwłaszcza wszechobecny w trylogii:&quot;Blade&quot;). Jest inteligentny, tajemniczy,
posiada także dar przewidywania i nie wytłumaczalną nadludzką siłę a także odporność (choć jest śmiertelny). Zresztą muszę nadmienić, że Donald Sutherland stworzył genialną kreację tejże postaci w filmowej ekranizacji tejże powieści pod tym samym tytułem . Różni się ona w pewnych partiach od tej książkowej, ale jest równie interesująca i opasana pierwiastkiem
tajemniczości. Tak, zdecydowanie tę książkę z czasów wczesnej młodości lubię najbardziej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kochałam serię o &#8222;Ani z Zielonego Wzgórza&#8221;, lubiłam opowieści o Muminkach, ale to powieść grozy S.Kinga pt. &#8222;Miasteczko Salem&#8221; darzę największą atencją jeśli chodzi o książki z czasów dzieciństwa&#8230; .  Dlaczego?. Ano po pierwsze dlatego, że jak to głosi znane przysłowie zakazany owoc smakuje najlepiej, a po drugie ze względu na postać samego głównego bohatera Richarda Strakera oraz fakt, że owa powieść była pierwszą powieścią grozy w ogóle po jaką sięgnęłam. A muszę nadmienić, iż miało to miejsce, gdy liczyłam sobie 13 wiosen, kiedy to bez pozwolenia rodziców sięgnęłam po tę pozycję z półki w salonie i zgłębiałam jej stronice&#8230;pod kołdrą z latarką w ręku. Wywarła ona wówczas na mnie iście piorunujące wrażenie i stała się właściwie przyczynkiem dla mego zainteresowania kwestią WAMPIRYZMU w kulturze. Lubię bardzo ową produkcję, ponieważ podejmuje ona wspomnianą kwestię &#8222;dzieci nocy&#8221; (wampirów) i samego protoplasty wampirzego rodu, czyli hrabiego Draculi. Parę lat temu skądinąd zaczytywałam się w przeróżnych pozycjach książkowych o wspomnianej tematyce, a zupełnie<br />
urzekła mnie książka Marii Janion &#8222;Wampir. Biografia symboliczna&#8221;. Uważam zresztą po dziś dzień, że wampir jest poniekąd postacią uwikłaną w swoisty konflikt tragiczny. Jego<br />
największy &#8222;dar&#8221;, czyli nieśmiertelność jest zarazem największym przekleństwem, co doskonale m.in. ukazał Coppola w swym<br />
oscarowym dziele z 1992 pt. &#8222;Dracula&#8221;. Ale wracając do meritum to owa postać Richarda Strakera już od początku wspomnianej książki  bardzo mnie zaintrygowała. To ktoś w rodzaju R. M.Renfield&#8217;a (pomocnika Draculi), którego zadaniem jest stworzenie odpowiednich warunków dla jego mistrza-wampira (zapewnienie dogodnego miejsca pobytu, ukrywanie niewygodnych faktów, strzeżenie mistrza). Niemniej jednak jest on takim kimś, kto wymyka się schematycznemu ujęciu<br />
słownemu tejże postaci, tzw.&#8221;sługusa&#8221; (to termin zwłaszcza wszechobecny w trylogii:&#8221;Blade&#8221;). Jest inteligentny, tajemniczy,<br />
posiada także dar przewidywania i nie wytłumaczalną nadludzką siłę a także odporność (choć jest śmiertelny). Zresztą muszę nadmienić, że Donald Sutherland stworzył genialną kreację tejże postaci w filmowej ekranizacji tejże powieści pod tym samym tytułem . Różni się ona w pewnych partiach od tej książkowej, ale jest równie interesująca i opasana pierwiastkiem<br />
tajemniczości. Tak, zdecydowanie tę książkę z czasów wczesnej młodości lubię najbardziej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Klaudia</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10166</link>
		<dc:creator><![CDATA[Klaudia]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 14:30:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10166</guid>
		<description><![CDATA[Moją ulubioną książką z dzieciństwa zawsze była Harry Potter i Kamień Filozoficzny- książka ta pozwalała się przenieść w świat fantastyki, wyobrazić sobie bycie uczniem wspaniałej szkoły magii w Hogwardzie, dzięki serii tych książek moja wyobraźnia bardzo dobrze się rozwinęła ale także dzięki temu pokochałam czytanie książek co również wzbudziło we mnie bardzo ważną misję jaką było przekonywanie innych do czytania książek bądź czytanie małym dzieciom aby mogły tak jak ja rozwijać swoją wyobraźnię i kreatywność.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moją ulubioną książką z dzieciństwa zawsze była Harry Potter i Kamień Filozoficzny- książka ta pozwalała się przenieść w świat fantastyki, wyobrazić sobie bycie uczniem wspaniałej szkoły magii w Hogwardzie, dzięki serii tych książek moja wyobraźnia bardzo dobrze się rozwinęła ale także dzięki temu pokochałam czytanie książek co również wzbudziło we mnie bardzo ważną misję jaką było przekonywanie innych do czytania książek bądź czytanie małym dzieciom aby mogły tak jak ja rozwijać swoją wyobraźnię i kreatywność.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aleksy</title>
		<link>https://www.kobiecepasje.pl/konkurs/#comment-10165</link>
		<dc:creator><![CDATA[Aleksy]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 09:53:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobiecepasje.pl/?p=10683#comment-10165</guid>
		<description><![CDATA[W wieku 6-ciu lat zostałem laureatem konkursu plastycznego „Świat Cyrku”. Jedną z nagród była wydana w 1961r książka Igora Sikiryckiego „O komarze i orkiestrze”. Nie umiałem jeszcze wtedy czytać, a jej treść była dla mnie drugorzędna. Chwaliłem się jednak nią każdemu, kto odwiedzał nasz dom. Stanowiła dla mnie wyjątkowe trofeum i powód do dziecięcej dumy. Ojciec czytał mi na dobranoc fascynujące opowieści ale to ona była tą moją ulubioną. Może dlatego, że była pierwszą rzeczą, na którą sam sobie zasłużyłem. Mam ją do dziś.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W wieku 6-ciu lat zostałem laureatem konkursu plastycznego „Świat Cyrku”. Jedną z nagród była wydana w 1961r książka Igora Sikiryckiego „O komarze i orkiestrze”. Nie umiałem jeszcze wtedy czytać, a jej treść była dla mnie drugorzędna. Chwaliłem się jednak nią każdemu, kto odwiedzał nasz dom. Stanowiła dla mnie wyjątkowe trofeum i powód do dziecięcej dumy. Ojciec czytał mi na dobranoc fascynujące opowieści ale to ona była tą moją ulubioną. Może dlatego, że była pierwszą rzeczą, na którą sam sobie zasłużyłem. Mam ją do dziś.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
